Prowadzenie pasieki to styl życia. Zapytacie: czy to trudne? Odpowiem: to zależy, czy bardziej boisz się pszczół, sąsiadów, którzy boją się pszczół, czy prognozy pogody, która psuje każdy plan.
„A żądlą?” – pytanie, które słyszymy 47 razy dziennie
Tak, żądlą. Ale tylko jeśli wejdziesz im w drogę, zakłócisz spokój ula albo – co najgorsze – zjesz przy nich banana. Pszczoły nie lubią zapachu bananów (izoamyloacetat, ten sam związek co feromon alarmowy). Pszczelarze to wiedzą. Reszta dowiaduje się empirycznie.
Kalendarz pszczelarza kontra kalendarz reszty świata
Reszta świata: „Majówka! Grillowanie! Wakacje!”
Pszczelarz: „Majówka – rójki. Czerwiec – wirowanie. Lipiec – znowu wirowanie. Sierpień – podkarmianie zimowe. Wrzesień – leczenie warrozy.”
Urlop? Owszem. Dwa dni w listopadzie, kiedy pszczoły śpią, a pszczelarz może odetchnąć – zanim zacznie się sezon zamówień świątecznych.
Miód z supermarketu vs miód prawdziwy – rozmowa przy stoisku
Klient: „A czy ten miód jest naturalny?”
Pszczelarz: „Tak.”
Klient: „Bo tamten w markecie jest tańszy.”
Pszczelarz: „Bo tamten to syrop cukrowy z aromatem.”
Klient: „No ale też jest żółty…”
Reklama masła też jest żółta. Nie znaczy to, że masło i miód to to samo.
Dlaczego miód się krystalizuje? (i dlaczego to dobrze)
Co roku, bez wyjątku, ktoś dzwoni z pytaniem: „Czy miód zepsuty, bo się zestałał?” Nie. To dowód, że jest prawdziwy. Miód to nienasycony roztwór cukrów – krystalizacja jest procesem naturalnym. Miód zafałszowany syropem glukozowym może stać latami w szafce i nie skrystalizuje się nigdy. Dajcie do myślenia.
Na serio: dlaczego to robimy
Bo pszczoły są niesamowite. Bo miód od lokalnego pszczelarza smakuje inaczej niż cokolwiek ze słoika bez etykiety w supermarkecie. Bo Bolimowski Park Krajobrazowy zasługuje na to, żeby ktoś o niego dbał – a pszczoły robią to lepiej niż cały aparat urzędniczy razem wzięty.
I bo kiedy w środku zimy otwierasz słoik lipowego i czujesz zapach lata – to jest ta chwila, dla której warto wstawać o świcie i zakładać kombinezon pszczelarski.
Macie pytania, anegdoty albo własne miodowe przygody? Piszcie w komentarzach. Pszczelarz zawsze znajdzie chwilę między wirowanием a podkarmianiem. Prawie zawsze.
